Strona główna » Miłość i inne klątwy – Małgorzata Starosta

Miłość i inne klątwy – Małgorzata Starosta

Miłość i inne klątwy to książka, na którą najbardziej czekałam w tym roku. Drugi Tom serii W siedlisku ponownie zabiera nas w najcudowniejsze rejony Podlasia. Mam olbrzymi sentyment do Babiboru, do tych wyjątkowych przyjaciółek – i co więcej – mam wrażenie, że to będzie jedna z tych opowieści, do której każdy chciałby często wracać. Miłość i inne klątwy to najnowszy patronat Z kotem czytane. Moi drodzy, bardzo, ale to bardzo chciałabym się tam przenieść nawet na chwilkę.

Zaraz się przekonasz, że jesteś w błędzie — odpowiedziała jej Lilka. Okazuje się, że bywają klątwy gorsze niż miłość.

Miłość i inne klątwy – Małgorzata Starosta

Lubię w komediach kryminalnych Starosty to, że mamy wysublimowane poczucie humoru, a nasi bohaterowie są jak żywi. Okraszona wieloma wartami obyczajowymi opowieść sprawia wrażenie, jakbyśmy słuchali o swoich znajomych, rodzinie, bliskich. Jak ja chce mieć takie przyjaciółki!

„Cicho wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie? Mord będzie i to niejeden!”

Już po Szczęśliwym losie czytelnicy zobaczyli, że w Siedlisku wiele się dzieje. Miłość i inne klątwy na pewno nie spotkała klątwa drugiego tomu. Nasi bohaterowie się zmienili, dojrzeli, a co najważniejsze zaczynają się szykować do obrządku Dziadów. Wszyscy wiedzą, że Podlasie czci wielkiego Wieszcza, a w Babiborze Słowackiego cytować nie wolno! Kunszt literacki i odwoływania do dzieł kulturalnych to największa zaleta każdej książki napisanej przez Starostę. Stawia sobie coraz wyżej poprzeczki, widać rozwój warsztatu, co każdego czytelnika powinno najbardziej cieszyć. Te opowieści o czterech przyjaciółkach wkradają się do serca, trudno je zapomnieć, trudno zacząć normalnie żyć po skończeniu opowieści, bo najchętniej spakowałoby się walizki i wybrało do Babiboru.

Miłość i inne klątwy to prawdziwy majstersztyk

To jedna z tych serii komedii kryminalnej, gdzie będziecie śmiali się w głos, a nie łapali momentów zażenowania. Uwielbiam czarny humor Starosty, która ma olbrzymie wyczucie i wie, kiedy można napisać żart, a kiedy trzeba zachować poważny styl, bo z tego śmiać się nie wypada. Choć na spotkaniu autorskim nie chciała zdradzić, jak to robi, będę uważać to za talent. Wiele pisarzy mówi, że najtrudniej jest rozśmieszyć czytelnika, a ja totalnie się z tym zgadzam. W Miłość i inne klątwy mamy też narastające napięcie w związku ze złem, które pojawiło się we wsi, zagadkę, sięgającą aż siedmiu pokoleń, łatwo można było zepsuć. Znajdziemy nawet elementy klasycznego kryminału na końcu powieści, tak dobrze znanego nam z książek Agaty Christie. Nie brakuje też słowiańskiego folkloru. Wodniki, utopce, wąpierze, strzygi… Uważaj, może ktoś też za Tobą stoi, drogi czytelniku.

Dla mnie jest to idealna bomba emocjonalna i uczta czytelnicza w jednym!

— Jak tak dalej pójdzie, to ja ją osobiście zamorduję, a truchło wrzucę wodnikowi do jeziora — skwitowała Alicja, a na jej twarzy pojawił się wyraz zaciętości, jakiego żadna z przyjaciółek nigdy wcześniej nie widziała. — I może wtedy się nauczy, że na Podlasiu o gusłach się nie dyskutuje.

Miłość i inne klątwy – Małgorzata Starosta

Tak nie mogłam się doczekać tej książki na polskim rynku wydawniczym. Uwielbiam, jak jestem zaskakiwana, bawiona, a napięcie rośnie z każdym przewróceniem kartki. Jestem zakochana, wzruszona i jednocześnie zdruzgotana, że muszę tak szybko wyjść z babiborzańskiej atmosfery, a co gorsze, odnaleźć się w prawdziwym życiu. Wniosek mam tylko jeden, a w zasadzie dwa. Tajną bronią Starosty są dialogi, tak naturalne, tak w punkt i tak napisane, że słyszy się głosy bohaterów w głowie. Dwa, szanowni Państwo, oto nasza królowa komedii kryminalnej. Zróbmy jej koronę, to znaczy czytajmy jej książki, bo to majstersztyk. Nie wierzycie, sprawdźcie sami! A ja wtedy powiem: a nie mówiłam!

We współpracy z Wydawnictwo Vectra.

Sprawdź Miłość i inne klątwy w Empiku już teraz!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *