Przejdź do treści
Strona główna » Rytuały – Dimitris Xygalatas

Rytuały – Dimitris Xygalatas

Rytuały są owiane zagadką, tajemnicą, a czasem przemykają niezauważone w naszej szarej rzeczywistości. Dimitris Xygalatas odkrywa przed nami mechanizmy, które rozbudzą naszą ciekawość i zachęcą do poznawania więcej rytuałów.

Nasze rytuały

Początkowo myślałam sobie: o, poczytam o czymś EGZOTYCZNYM. Rytuały PRZECIEŻ w Polsce nie występują, zawsze kojarzyły mi się z plemionami, tańcem, aby sprowadzić deszcz. A tu… Słyszeliście, że jak ubijamy białka, można mikserem kręcić tylko zgodnie z ruchami wskazówek zegara? Inaczej nie wyjdzie. A najpierw pasta na szczoteczkę do zębów czy woda? Co pierwsze ląduje w miseczce: mleko czy płatki?

Przerwanie naszych rytualnych czynności skutkuje pewnym dyskomfortem. W końcu, dlaczego piana z białek ma nie wyjść, bo raz mikserem zakręcimy w przeciwnym kierunku? Rytuały często kojarzą nam się też z nerwicami, a czasem „zaklęciami”, aby odczarować złą passę. Obserwowaliście kiedyś słynnego tenisistę Nadala podczas meczu? Jak nie, to polecam.

Ileż ja się z książki Dimitrisa Xygalatasa dowiedziałam ciekawych rzeczy! Nigdy nie słyszałam o ukąszeniach przez jadowite węże podczas obrządku religijnego. Nie spodziewałam się, że słonie czuwają przy zmarłych bliskich i często wracają do kości, aby oddać im należytą część. Zagadką były dla mnie powtarzające się czynności podczas stresu. Czy ktoś z Was spał kiedyś na podręcznikach, aby wiedza „wleciała” do głowy?

A to też możemy nazwać rytuałem! Bo dlaczego coś robimy? Bo sądzimy, że przyniesie pozytywny efekt!

Popularnonaukowe książki często są kojarzone z nudą, ale seria Zrozum w tak lekki i interesujący sposób uczy — a czasem i bawi — że to szok! Można sobie dawkować ciekawostki, aby w pełni zrozumieć psychologię oraz mechanizmy rządzące rytualnym światem. Zaczniecie zauważać mechanizmy wspólne dla ludzi i zwierząt. Jestem pewna, że większość z opisanych rytuałów Was zaskoczą! Szykujcie sobie bardzo dużo znaczników, aby zaznaczać co interesujące fragmenty.

Poznajemy siebie, poznajemy świat

Cieszę się, że autor tyle poświęcił stresowi i ogólnemu dobrostanowi, bo nawet nie zdawałam sobie sprawy, ile z codziennych czynności mogę nazwać rytuałem. Pielęgnacja, poranki… Powtarzające się schematy dają nam poczucie kontroli nad życiem, panowania wręcz nad otaczającym nas chaosem.

Nad wieloma rzeczami się w ogóle nie zastanawiałam, automatycznie ginęły mi w szarej codzienności, ale Dimitris Xygalatas otwiera nam oczy. Poznajemy siebie, poznajemy świat. Szalenie rozbudziło to moją ciekawość, że zaczęłam szukać kolejnych informacji. Rytuał ma wiele znaczeń i choć nie możemy jasno określić jego celu, zawsze zakładamy, że nam w czymś pomoże. Pozostaje tylko pytanie, do czego potrzebujemy rytuałów?

Odpowiecie sobie sami po lekturze!

Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Poznańskim.

Dodaj komentarz